1 czerwca rozpoczął się kolejny etap prac przy modernizacji linii kolejowej nr 108. Dla mieszkańców Krosna oznacza to przede wszystkim nowe utrudnienia drogowe. Część przejazdów kolejowych została dziś zamknięta, a niektóre pozostaną nieprzejezdne aż do końca października.
Roboty prowadzone są na odcinku pomiędzy Jedliczem a Krosnem. To fragment dużej inwestycji kolejowej realizowanej przez PKP Polskie Linie Kolejowe, obejmującej przebudowę trasy Jasło – Nowy Zagórz oraz budowę nowej łącznicy kolejowej Jedlicze – Szebnie.
Gdzie kierowcy napotkają największe utrudnienia?
Od dziś zamknięte zostały przejazdy kolejowo-drogowe przy ulicach Okulickiego i Naftowej. Według obecnego harmonogramu ruch ma zostać przywrócony dopiero 31 października.
W kolejnych tygodniach prace obejmą również inne przejazdy na terenie miasta. Od 29 czerwca zamknięty ma zostać przejazd przy ulicy Popiełuszki, natomiast od sierpnia roboty przeniosą się także w rejon ulicy Klonowej.
Utrudnienia nie dotyczą wyłącznie Krosna. Prace prowadzone są również na terenie gminy Jedlicze, gdzie zamknięto przejazdy w rejonie ulicy Brzozowej oraz w Potoku.
Pięć miesięcy objazdów
Choć mieszkańcy od dawna obserwują postęp prac przy linii kolejowej, obecny etap będzie jednym z bardziej odczuwalnych dla kierowców. Zamknięcia dotyczą bowiem przejazdów wykorzystywanych każdego dnia przez osoby dojeżdżające do pracy, szkół oraz zakładów przemysłowych.
Szczególnie odczuwalne mogą okazać się utrudnienia w zachodniej części miasta, gdzie ruch zostanie skierowany na alternatywne trasy.
Warto zwrócić uwagę, że harmonogram publikowany przez wykonawcę był już wcześniej aktualizowany. Niewykluczone więc, że wraz z postępem robót część terminów będzie jeszcze korygowana.
Po co prowadzone są te prace?
Sam remont nie jest dla mieszkańców nowością. Modernizacja linii 108 trwa już od pewnego czasu i należy do największych inwestycji infrastrukturalnych realizowanych obecnie w regionie.
Z punktu widzenia Krosna szczególne znaczenie ma budowa łącznicy Jedlicze – Szebnie. To właśnie ona pozwoli w przyszłości prowadzić pociągi z kierunku Rzeszowa do Krosna, Sanoka i Zagórza bez konieczności zmiany kierunku jazdy na stacji Jasło.
Dla pasażerów oznacza to krótszy czas podróży oraz sprawniejsze połączenia pomiędzy stolicą województwa a południową częścią Podkarpacia.
Na razie jednak najbardziej widocznym efektem inwestycji pozostają utrudnienia drogowe. Kierowcy muszą przygotować się na kilka miesięcy objazdów, ponieważ najdłuższe zamknięcia potrwają aż do końca października.

