Strona głównaKrosnoKoniec reklamowego chaosu w Krośnie? Podobne zmiany wywoływały spory w Krakowie i...

Koniec reklamowego chaosu w Krośnie? Podobne zmiany wywoływały spory w Krakowie i Gdańsku

Kolorowe banery zasłaniające witryny sklepowe, reklamy przyklejane do elewacji zabytkowych kamienic, wielkie billboardy dominujące nad ulicami czy przypadkowo montowane szyldy. Przez lata taki krajobraz stał się codziennością wielu polskich miast.

Krosno od kilku lat próbuje uporządkować przestrzeń publiczną za pomocą przepisów regulujących sposób umieszczania reklam, szyldów i ogrodzeń. Dziś zasady te wynikają między innymi z uchwały krajobrazowej oraz przepisów obowiązujących na terenie Parku Kulturowego „Wzgórze Staromiejskie”.

Choć temat może wydawać się techniczny, w innych miastach podobne regulacje wywoływały jedne z najbardziej emocjonalnych sporów dotyczących wyglądu przestrzeni publicznej.

Reklama tak. Chaos nie

Założenie uchwał krajobrazowych jest stosunkowo proste. Nie chodzi o likwidację reklam, lecz o ograniczenie sytuacji, w których przypadkowe szyldy i banery zaczynają dominować nad architekturą miasta.

W praktyce oznacza to między innymi ograniczenia dotyczące wielkości reklam, ich lokalizacji, kolorystyki oraz sposobu montażu.

Szczególną ochroną obejmowane są zwykle historyczne części miast, gdzie reklama ma pełnić funkcję informacyjną, a nie całkowicie zasłaniać elewacje budynków.

Kraków i Gdańsk już przez to przechodziły

Kiedy podobne przepisy zaczęto wprowadzać w Krakowie, wywołało to ogromne dyskusje. Część przedsiębiorców i firm reklamowych przekonywała, że regulacje są zbyt restrykcyjne i uderzają w lokalny biznes.

Jednocześnie zwolennicy zmian argumentowali, że miasto przez lata zostało zdominowane przez billboardy, banery i reklamy zasłaniające architekturę.

Podobne procesy przechodził również Gdańsk. Według danych miasta po kilku latach obowiązywania uchwały z przestrzeni publicznej usunięto ponad 500 nielegalnych nośników reklamowych. Stopniowo znikały także setki mniejszych banerów i szyldów uznawanych za element reklamowego chaosu.

Kary też są realne

W miastach, które konsekwentnie egzekwują przepisy, właściciele nielegalnych reklam muszą liczyć się również z karami finansowymi.

W Krakowie głośno było między innymi o przypadku właściciela wielkoformatowej reklamy, który został ukarany kwotą blisko 27 tys. zł za naruszenie zapisów uchwały krajobrazowej.

To pokazuje, że uchwały krajobrazowe nie są jedynie zbiorem estetycznych zaleceń, ale realnym narzędziem wpływającym na wygląd przestrzeni miejskiej.

Jak będzie w Krośnie?

To pytanie pozostaje otwarte.

Zwolennicy zmian wskazują, że uporządkowana przestrzeń poprawia estetykę miasta, eksponuje architekturę i ogranicza wizualny chaos.

Krytycy zwracają uwagę na dodatkowe obowiązki dla przedsiębiorców oraz koszty związane z dostosowaniem istniejących reklam do nowych wymogów.

Jedno jest jednak pewne. Krosno dołącza do grupy miast, które coraz mocniej próbują kontrolować wygląd przestrzeni publicznej.
A doświadczenia Krakowa, Gdańska czy Sopotu pokazują, że efekty takich decyzji zwykle stają się widoczne dopiero po kilku latach.

Wyróżnione
- Reklama -
Podobne artykuły
0 0 głosy
Ocena artykułu
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze